poniedziałek, 26 grudnia 2016

Mangowe prezenty

W końcu jakaś porządna miniaturka (bo z Cornelią).
Dzisiaj bez poniedziałkowego poprawiania humoru, bo i tak jest okres świąteczny, więc mam nadzieję, że wszystkim humory dopisują.Dzisiaj pochwalę się mangami, które dostałem pod choinkę (chodź tak naprawdę, pod kwiatek, bo choinki nie mam).

Dostanę nagrodę za najgorszego fotografa w dziejach?

1.Girl Friends (3 tomy)

Kto mnie zna ten i wie, że lubię sobie od czasu do czasu pooglądać narysowany, dziewczęcy związek.No właśnie - pooglądać, ale nigdy nie poczytać, więc postanowiłem to zmienić i poprosić w liście do św.Mikołaja o mangę yuri (chodź tak naprawdę, shoujo ai).
Główną bohaterką tytułu jest nieśmiała licealistka, Mariko Kumakura, która wiedzie spokojne życie pilnego ucznia i miłośnika książek.Pewnego dnia, zagaduje do niej koleżanka z klasy, z którą wówczas nie wymieniała słowa, Akiko Oohashi, jej kompletne przeciwieństwo, albowiem dziewczyna jest głośna, energiczna i posiada dobre wyczucie stylu.Szybko zostają najlepszymi przyjaciółkami, lecz ta zupełnie przypadkowa przyjaźń zaczyna być odbierana przez Mariko w coś więcej...
Japońskie dziewczęta po alkoholu.

Przeczytałem póki co dwa tomy i mogę śmiało powiedzieć, że nawet osoba, która gardzi tym gatunkiem, znajdzie tu coś dla siebie, albowiem serię w sumie można uznać za taką "dorosłą komedię", gdyż oprócz zakochanej jednostronnie Mariko i jej obiekcie westchnień, Akiko, możemy poznać parę innych, sympatycznych dziewczynek z czego jedna lubi cosplay, a druga ma swój własny, chłopięcy harem, który nazywa "litanią plemników".

2.Death Note (2 tomy)

Klasyk nad klasykami o morderczym notatniku, licealiście pragnącym zmienić świat oraz genialnym detektywie z podkrążonymi oczyma.Kto nie oglądał anime powinien jak najszybciej się za to zabrać.
Te niewinne miny Light'a rozwalają.

Light Yagami, geniusz nad geniuszami królujący w swojej szkole ze względu na dobre oceny i inteligencję, pewnego dnia znajduje czarny notatnik zatytułowany "Notatnik Śmierci" z instrukcją, która brzmi iż osoba, której imię znajdzie się w tym zeszycie, umrze.Chłopak postanawia wykorzystać to do zwalczania zła na świecie wymierzając przestępcom karę zawału serca.
W mandze znajdziemy strony z instrukcją obsługiwania Death Note.

Pierwszy, pełny wizerunek L'a.

Póki co przeczytałem jeden tom i jakoś nie za bardzo różni się od anime.Ciekawe jest to, że w niektórych scenach, najpierw jest pokazana późniejsza scena, a później dopiero główny wątek np. wpierw Naomi Misora mówi o śmierci swojego ukochanego, a później pojawia się scena gdzie Light go zabija.Warto zwrócić też uwagę na staranną, miłą do oka kreskę.

3.The Innocent

Tym razem jednotomówka od studia JG o życiu po śmierci, coś w stylu anime "Death Parade".
Ash, były detektyw po tym jak został niesłusznie stracony, otrzymuje szansę na następne życie i zostaje wysłany na Ziemię, by czymś w rodzaju anioła stróża, bronił niewinnych.Jego przewodnikiem, a zarazem "kolegą po fachu" jest łatwy do pomylenia z dziewczyną, Angel, któremu niezbyt Ash przypadł do gustu.
Dobry pomysł na naprawdę ciekawe dzieło równie dobrze wykorzystane.Główny bohater badass, walczący dla ludzkiego spokoju to całkiem przyjemne połączenie, a dojrzała kreska, tylko to potwierdza.I w sumie tyle, szkoda że historia zamknięta w jednym tomie, bo z chęcią sięgnąłbym po następny.

4.Time Killers

Jednotomówka od autorki popularnej serii mangowej "Ao no Exorcist" z równie podobnymi pod względem wyglądu postaciami.

Yukio, it's you? 

No i tutaj już jestem mniej wtajemniczony, bo tej mangi jeszcze przeczytać nie zdążyłem, więc zacytuję opis z tylnej okładki: 
Na Monakę, dziewczynę pochodzącą z rodu mistrzów sztuki układania kwiatów, czyha demon. W rezydencji rodziny Miyamauguisu pojawia się nagle tajemniczy egzorcysta! Jaką skrywa tajemnicę?
W tym tomiku znajdziecie między innymi historię "Co zdarzyło się w rezydencji Miyamauguisu", która zapoczątkowała serię "Ao no Exorcist", a także debiutanckie dzieło Kazue Kato "Ja i któlik".
A tu taka ładna, kolorowa strona znaleziona gdzieś pośrodku.

Cóż, mam nadzieję, że nie wyjdzie tak przeciętnie jak ekranizacja Ao no Exorcist i że naprawdę mnie wciągnie jak pozostałe.

13 komentarzy:

  1. Ty farciarzu! Dostałeś mangi! I to nie byle jakie! (Tia... Moja interpunkcja w dniu dzisiejszym jest ograniczona xD)
    Ja jak się pożaliłam rodzinie na brak mang, to usłyszałam, że "może dostanę na urodziny jaką będę chciała". Już widzę moją babcię latającą (na skrzydłach wolności~) w internetach szukająca dla mnie Code'a, buahahahaha! (O rany! Wstawiłam przecinek! No cóż dla psychodeli psychicznego śmiechu wszystko XD.) Wcale nie jesteś takim fatalnym fotografem, serio. Przynajmniej widać na zdjęciach coś więcej niż nic xD.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak się ciężko robi zdjęcia mang? Chcesz sfotografować jedną stronę, a tu ci się na druga przewraca, koszmar.
      No to ja ci życzę, abyś na urodziny dostała, pozdrawiam.

      Usuń
    2. Robiłam kiedyś zdjęcia książki, domyślam się, że z mangą jest podobnie. XD
      Ale serio, robię gorsze zdjecia.
      PS Drugi sezon Code'a nareszcie ma sens! Wróciła Cornelia ^^

      Miłego dnia/wieczoru

      Usuń
  2. Gratulacje prezentów, ja osobiście dostałem tylko "bilety Narodowego Banku" to odkładam na kolejna paczkę z Japahn.
    Takie chwile jak w twoim poście pokazują jak ważne jest zrozumienie drugiej osoby i jej pasji aby odpowiednio dobrać do nich prezent

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mądrze przemyślane zdanie.Jeżeli ktoś nie zna zainteresowań osoby, której kupuje prezent, lepiej dać pieniądze bądź też wcale nie kupować.A przynajmniej, ja tak robię.

      Usuń
  3. Ale szczęściarz. Ja ostatnio mange dostałam na Mikołajki. I wiesz jaką. O Death Note coś mi się tam obiło o uszy. Ale jeszcze go nie czytałam. Za to pod choinką były koperty, a w niej wiadomo, że hajsy na mangi XD. Na razie nie mogę jechać do Empiku, bo już mnie bierze grypa. Łeb boli, mam katar. No żesz. Za to ja jeszcze dostałam biżuterię z zawieszkami na różne okazje. Są zimowe, związane z Bożym Narodzeniem,a również takie tradycyjne. Wiadomo, że kijek do selfie, słuchawki bezprzewodowe, dakimakura na samotne wieczory *lenny face *. Aż mi się przypomniały nasze rozmowy na Wattpadzie XD. Zaraz wyślę kuzyna Juliana do Empiku i ma mi coś z niego przywieźć.
    Pozdrawiam mistrzu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat Death Note dekadę temu był bardzo popularny u nas w Polsce i chyba wciąż jest u młodszych fanów

      Usuń
    2. I jak tam mistrzu, przyniósł coś ten twój kuzyn?
      Pozdrawiam.

      A jeśli chodzi o Death Note - chyba najbardziej rozpoznawalny (poza Pokemonami, Naruto i Dragon Ball'em) tytuł anime, cóż, jest bardzo dobrze zrobiony, więc odniósł równie dobrą sławę.

      Usuń
    3. No na razie powiedziałam : It's an order Julian! Buy to me manga!
      Oglądałam z nią Code Geass z angielskimi napisami i mu się spodobało. Chyba też będzie oglądać anime, a ma 10 lat

      Usuń
  4. Korci mnie kupno Death Note (albo chociaż przeczytanie online). Anime porzuciłam, więc może chociaż mangę bym skończyła.
    Uwierz mi, widziałam gorsze zdjęcia od Twoich. Na Twoich przynajmniej wiadomo, o co chodzi i nie trzeba przez pół godziny kminić co tam jest. Więc katastrofy nie ma :D.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę zazdroszczę Ci tylu mang pod kwiatkiem xD Ja jedynie dostałam trzy tomy Kuroshitsuji, jeszcze jeden tom został mi do przeczytania.Chciałabym kiedyś mieć na swojej półce Death Note lecz niestety... Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń